Gdy myślę „szkoła”, mam mętlik, a przecież znam szkołę od podszewki nylonowego fartucha, chodzę w końcu do szkoły od 35 lat… Próbuję jak antykwariusz obejrzeć szkołę pod różnym kątem, oszacować jej wartość, docenić, ale też dostrzec cienie, rysy i skazy.
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
W swojej przeglądarce możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies.
Akceptuję